Film o samopoświęceniu, o miłości do ojczyzny, o bohaterstwie, o rodzinie czyli o prawdziwych wartościach Ameryki.
Niecodzienne jest to od Olivera Stona, może nikt się nie spodziewał że stworzy takie dzieło.
Film, World Trade Center, wywołał niemały niepokój, bowiem oczekiwalibyśmy od Stona innego rodzaju filmu. Paramount nie przestraszył się "dobrej" reputacji Stona, i wygląda na to że powstał dobry film, w którym nie ma mowy o teorii spisku. Film ten oddaje hołd ludziom którzy ryzykowali, poświęcili swoje życie w tym dniu wrześniowym.
Krytycy Stona po obejrzeniu filmu zacieli mówić zupełnie innym tonem. Współpracownik jednej konserwatywnej gazety, Cal Thomas wprost powiedział, iż to jest najpatriotyczniejszy film jaki do tej pory widział.
Przyznajmy się, iż nie spodziewaliśmy, że kiedyś tak będą mówić o reżyserze weteranie z Wietnamu.